Na pytanie, ile kosztuje przegląd samochodu 2025, najkrótsza odpowiedź brzmi: dla samochodu osobowego to dziś 149 zł, a dla auta z LPG 245 zł. Po zmianie stawek we wrześniu 2025 r. kierowcy płacą więcej niż przez poprzednie lata, ale sam cennik nadal jest prosty, jeśli wiesz, co dokładnie obejmuje. W tym tekście pokazuję nie tylko samą cenę, lecz także dopłaty, dodatkowe opłaty po wykryciu usterek i praktyczne rzeczy, które warto sprawdzić przed wizytą na stacji.
Najważniejsze liczby, które warto znać przed wizytą na stacji
- Samochód osobowy kosztuje 149 zł, a kwota jest urzędowa i zawiera VAT.
- Auto z LPG to 245 zł, bo dochodzi 96 zł za badanie specjalistyczne układu gazowego.
- Poprawki po usterkach są liczone osobno, więc rachunek może wzrosnąć o kolejne 21, 30 albo 55 zł.
- Spóźnienie z badaniem może skończyć się mandatem i zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego.
- Najtańszy scenariusz to przyjechać autem w dobrym stanie i nie odkładać terminu na ostatni dzień.

Tyle zapłacisz za osobówkę i auto z LPG
Jeśli chodzi o zwykły samochód osobowy, stawka jest dziś prosta i nie zostawia pola do interpretacji: 149 zł. To podstawowa opłata za okresowe badanie techniczne na stacji kontroli pojazdów. W praktyce oznacza to, że jeśli auto przechodzi badanie bez zastrzeżeń, tyle właśnie płacisz i na tym rachunek się kończy.
W przypadku auta z instalacją gazową sytuacja wygląda inaczej, bo do badania okresowego dochodzi jeszcze badanie specjalistyczne pojazdu przystosowanego do zasilania gazem. Taki dodatkowy element kosztuje 96 zł, więc razem wychodzi 245 zł. Według Ministerstwa Infrastruktury nowe stawki weszły w życie 19 września 2025 r. i od tego czasu właśnie taki poziom opłat obowiązuje dla osobówek i aut z LPG.
| Pojazd | Opłata |
|---|---|
| Samochód osobowy | 149 zł |
| Samochód osobowy z LPG | 245 zł |
| Motocykl | 94 zł |
| Motorower | 76 zł |
| Samochód ciężarowy i specjalny do 3,5 t | 149 zł |
Sama stawka bazowa jest więc jasna, ale różnica robi się wtedy, gdy auto ma gaz albo gdy diagnosta wyłapie coś, co wymaga dodatkowego sprawdzenia.
Dlaczego instalacja gazowa kosztuje więcej niż zwykłe badanie
Najczęściej widzę tu jedno nieporozumienie: kierowcy zakładają, że LPG to tylko drobny dopisek do standardowego przeglądu. W praktyce to osobna, dodatkowa kontrola, dlatego rachunek rośnie o 96 zł. Nie jest to żadna dowolna dopłata stacji, tylko część urzędowego cennika.
Ma to sens, bo układ zasilania gazem trzeba sprawdzić osobno. Dla właściciela auta z LPG warto więc myśleć o tej kwocie jak o stałym koszcie eksploatacji, a nie o zaskoczeniu na miejscu. Jeśli jeździsz na gazie, dobrze jest po prostu uwzględnić te 245 zł w rocznym budżecie na samochód.
Gdy auto przechodzi bez zastrzeżeń, temat jest zamknięty. Jeśli jednak diagnosta znajdzie usterki, koszt całej wizyty może wzrosnąć szybciej, niż większość kierowców zakłada.
Jakie dopłaty pojawiają się, gdy diagnosta znajdzie usterki
To właśnie tutaj zwykłe 149 zł potrafi zamienić się w wyraźnie większy rachunek. Dodatkowe opłaty pojawiają się wtedy, gdy stacja musi ponownie sprawdzić konkretny układ albo zespół pojazdu po wykryciu usterki. Czasem to niewielka kwota, ale przy kilku problemach suma robi się odczuwalna.
| Zakres ponownego sprawdzenia | Dopłata |
|---|---|
| Skuteczność i równomierność działania hamulców | 30 zł |
| Ustawienie i natężenie świateł drogowych oraz mijania | 21 zł |
| Układ kierowniczy, luzy w zawieszeniu | 30 zł |
| Toksyczność spalin | 21 zł |
| Geometria kół jednej osi | 55 zł |
| Działanie amortyzatorów jednej osi | 21 zł |
| Wszystkie inne usterki łącznie | 30 zł |
Praktyczny przykład jest prosty: jeśli auto ma źle ustawione światła i problem ze spalinami, dochodzi już 42 zł dopłaty. Przy hamulcach i zawieszeniu kwota rośnie jeszcze szybciej. Dlatego przy starszym aucie lepiej potraktować badanie jak ostatni test przed wizytą, a nie jak formalność, którą „jakoś się zaliczy”.
Im mniej rzeczy zostawisz przypadkowi, tym mniejsze ryzyko, że na stacji usłyszysz o poprawce i wrócisz tam drugi raz.
Co grozi za spóźnienie z badaniem technicznym
Brak ważnego badania to nie tylko formalny problem, ale też realny koszt. Jak przypomina Policja, podczas kontroli drogowej taki samochód może skończyć z mandatem i zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego. Jeśli diagnosta albo funkcjonariusz uzna, że auto zagraża bezpieczeństwu, dalsza jazda może zostać po prostu zakazana.
W praktyce spóźnienie prawie nigdy nie jest tańsze niż zrobienie badania w terminie. Do samej opłaty za przegląd dochodzi stres, ryzyko przestoju i ewentualny koszt naprawy robionej pod presją czasu. To właśnie dlatego lepiej pojechać na stację kilka dni wcześniej, niż czekać do ostatniej chwili i liczyć na szczęście.
Jeżeli samochód jest potrzebny codziennie, taki poślizg może być dużo droższy niż sama wizyta na SKP.
Jak przygotować auto, żeby nie wracać na poprawkę
Tu nie ma cudów, ale są rzeczy, które naprawdę robią różnicę. Nie obniżą one urzędowej stawki, ale mogą uchronić cię przed dopłatą za ponowne sprawdzenie albo przed koniecznością powrotu po naprawie.
- Sprawdź wszystkie światła, także stop, cofania i przeciwmgielne.
- Oceń stan opon, bo mocno zużyte albo nierówne bieżniki bardzo często kończą się uwagą diagnosty.
- Zweryfikuj, czy nie ma wycieków płynów spod auta.
- Posłuchaj hamulców i zwróć uwagę, czy auto nie ściąga przy hamowaniu.
- Upewnij się, że kierownica nie ma wyraźnych luzów, a zawieszenie nie wybija na nierównościach.
- Jeśli masz LPG, nie odkładaj sprawdzenia układu gazowego na ostatni moment.
Ja podchodzę do tego prosto: jeśli coś już wydaje się podejrzane na co dzień, na stacji prawdopodobnie też nie przejdzie bez uwagi. Zrobienie drobnej naprawy wcześniej jest zwykle tańsze niż wracanie na poprawkę i dopłacanie za kolejne sprawdzenie.
Takie przygotowanie ma jeszcze jedną zaletę: daje ci dużo większą kontrolę nad tym, ile finalnie zapłacisz.
Jak cena różni się w innych pojazdach
Dla kierowcy osobówki najważniejsza jest stawka 149 zł, ale w praktyce wielu czytelników porównuje ją też z innymi pojazdami w rodzinie albo w firmie. Wtedy różnice stają się bardziej widoczne, bo cennik rośnie wraz z masą, przeznaczeniem i zakresem badania.
| Pojazd | Opłata |
|---|---|
| Motocykl, ciągnik rolniczy | 94 zł |
| Motorower | 76 zł |
| Samochód ciężarowy i specjalny do 3,5 t | 149 zł |
| Samochód ciężarowy i specjalny, ciągnik samochodowy siodłowy od 3,5 t do 16 t | 234 zł |
| Samochód ciężarowy i specjalny, ciągnik samochodowy siodłowy powyżej 16 t | 269 zł |
| Przyczepa (naczepa) ciężarowa i specjalna do 3,5 t | 119 zł |
To pokazuje ważną rzecz: dla auta osobowego cennik jest dziś prosty, ale w gospodarstwie domowym z kilkoma pojazdami albo w małej firmie różnice robią się szybko odczuwalne. Właśnie dlatego warto patrzeć na opłatę nie tylko jako na jednorazowy wydatek, lecz także jako na część szerszego kosztu utrzymania floty.
Na końcu liczy się już nie sam numer w cenniku, ale to, czy samochód przechodzi badanie za pierwszym razem.
Kiedy 149 zł to naprawdę dobra wiadomość
Najbardziej opłacalny scenariusz jest banalny, ale skuteczny: przyjeżdżasz autem w dobrym stanie, płacisz 149 zł i wychodzisz ze stacji bez poprawki. Przy LPG przygotowujesz się na 245 zł, a przy wykrytych usterkach bierzesz pod uwagę dodatkowe 21, 30 albo 55 zł za ponowne sprawdzenie.
- Nie odkładaj badania na ostatni dzień ważności.
- Przed wizytą zrób szybki przegląd świateł, opon i hamulców.
- Jeśli masz LPG, licz od razu pełną stawkę 245 zł.
- Gdy auto wymaga poprawki, usuń usterkę przed powrotem na stację.
- Traktuj badanie techniczne jako realną kontrolę stanu auta, a nie tylko papier do odhaczenia.
Wtedy koszt pozostaje przewidywalny, a sam przegląd nie zamienia się w serię niepotrzebnych dopłat. I właśnie o to chodzi w praktyce: wydać tylko tyle, ile trzeba, zamiast płacić za własne odkładanie sprawy na później.